Witam. Chiałbym się poradzić odnośnie gaźnika opiszę co się dzieje.Problem polega na tym pochodzę do katanki ''pali ze strzała" (zimna oczywiście) na drugi dzień podchodzę nie złapie z pierwszego lub z drugiego to nie ma szans na odpalenie .Lecz znalazłem sposób na jej odpalenie wystarczy zatkać wlot powietrza do gaźnika i kopnąć 2 razy paliwo zawilgoci rękę i katanka zapali z pierwszego.Czego to może być przyczyna ?Muszę zmienić gaźnik?? Bo ja już nie mam pomysłów.
nie to nie wina gaźnika tylko ssania raz ci chodzi raz nie, kup ssanie automatyczne oryginalne i będzie po sprawie lub manualne. Ale najpierw zajżyj do tego swojego przeczyść trochę i zobacz co się będzie działo
Mechanika;
-cylinder Power Force aluminium 50cc
-gaźnik Arreche 17,5
-rozwiercony kruciec na 17,5mm
-stożek RMS
-wariator Polini Speed Controll
-komplet rolek Polini od 4.0g do 6.0g
-sprężynki sprzęgła Stege 6 czerwone
-sprężyna centralna Polini +15%
-przełożenia od SR
-wymienione wszystkie uszczelek (Tec) i i oleje (przekładniowy -Chipol , a do mieszanki Makita)
-szczęki chamulcowe Gafler
-wydech Metrakit hand made alu
-pasek Motoforce
-Gas box
Optyka;
-felga tył z nowej budy
-malowanie kraterów na kolor aluminium
-czerwony amorek w środku polerka
-polerowany dekiel i króciec
-skrucony chlapacz i wymieniony błotnik na krótki z nowej budy
-stożek w niebieskiej zabudowie
-przyciemniona tylnia lampa
-Diody Led w soczewkach
-dóżo nowych naklejek Str8 i Polini
-przedłużka amorka
-lotka od WR
Tak tylko ten problem mam od dłuższego czasu. Ssanie sprawdzałem gaźnik czyściłem już kilka razy. I dalej to samo. Dziś przepaliłem ją przychodzę za 20 min i to samo można kopać i kopać ale i tak nie odpali.